versuris.com

trzy tysiące - hermes

Te rog, așteaptă...

[zwrotka 1]

znów się czuję przeklęty jak kain
nie mieściłem się nigdy w żadnej waszej skali
od kiedy cię nie ma
mam myśli jak heban
i schodzę na dno jak t-tanic

mam metr osiem siedem a się czuję mały
i mi nie dały brawa palmy z histerią
kiedy piszą pochwały że jestem wspaniały
to nie czuję się lepszy, chociaż wielkie dzięki, serio

ludzi to nie lubię chyba w ogóle
mówią do mnie, nie słucham ale kiwam głową
rzednie tlen wokół mnie
i bardzo lubię być sam, ale jeszcze bardziej z tobą

kiedy nie rozumie mnie nikt
kiedy mnie dopada zwątpienie i bezsens
zamykam serce, oczy i drzwi
dobrze, że mam ciebie, dobrze, że jesteś

[bridge]

jest chłodny poranek, mam myśli czarne same
każda czeka żeby się nade mną popastwić

ty wtulasz się we mnie z uśmiechem na twarzy
wyglądasz jak wiosna, pachniesz jak trusk-wki

najlepsze i najgorsze co może cię tu spotkać to człowiek
tyle ci powiem
a jak ci zacznie zależeć na nie tym co trzeba, to gleba i ogień
już po tobie

ja nie szukałem nikogo
bo jest mi dobrze z samym sobą
i nie musi nikt stać i asystować obok mi

ale kiedy gonię własny ogon
zamiast ruszyć głową
to bardzo przydatny jest ktoś taki jak, taki jak
ty

[refren]

jesteś taka delikatna
a ja chcę cię poznać, chociaż to trudne
wystarczy jeden promień tego twojego światła
tylko ty ogarniasz cały ten burdel
we mnie

mam dla ciebie tyle miłości gdy jesteś
ale kiedy zabraknie sił i nie będzie przyjemnie
to wtedy obiecaj, że będziesz

kiedy dorwie listopad mnie w lipcu
albo starość rozpocznie swój koncert
to ty nigdzie nie idziesz
masz być jeszcze bliżej
masz być tu, bo kocham cię trzy tysiące

chociaż nie raz przyjdzie nam zmoknąć
a przed nami tyle co stąd do toronto
nieraz będzie ciężko, nie boję się odkąd
mam wiosnę na wyłączność

[zwrotka 2]

nie mogę się dobrze wyspać
i żebym się podpalił wystarcza jedna iskra
żeby się czuć samotnym wcale nie muszę być sam
to miasto jest jak ocean, ty jak jedyna przystań

podobno za dużo piję, to tłumaczy mój zły stan
wszyscy chcą mi wlać oliwę do mojego ogniska
czarne myśli zalewają moją głowę jak wisła
czuję że straciłem coś bardzo ważnego jak tristan

wiesz jak mi poprawić humor i jak mnie oswoić
gdzie dotknąć, żeby nie bolało co nawet nie wiem, że boli
coraz lepiej wiesz jaki jestem
wiesz co chcę, kiedy myślę że nic już nie chcę

kiedy mnie przytłacza tłok, praca, tydzień i przestrzeń
walę w mur głową stać mnie tylko na to, by wrzeszczeć
mam wszystkiego dosyć, nadchodzą kolejne ciosy
to mam jeszcze ciebie na szczęście

[bridge]

moja dziewczyna lubi jak pachnie latem deszcz
piwo z sokiem kokosowym, bez żadnego soku też
niespodzianki, wino z lodem ze szklanki
przytulać mnie gdy drżę

lubi być doceniana, duże psy, sp-cery
lubi jak zachodzi słońce latem i się niebo na różowo pali
lubi sukienki, sm-tne piosenki
herbatę z miodem, słoneczniki i kalisz

[refren]

jesteś taka delikatna
a ja chcę cię poznać, chociaż to trudne
wystarczy jeden promień tego twojego światła
tylko ty ogarniasz cały ten burdel
we mnie

mam dla ciebie tyle miłości gdy jesteś
ale kiedy zabraknie sił i nie będzie przyjemnie
to wtedy obiecaj, że będziesz

kiedy dorwie listopad mnie w lipcu
albo starość rozpocznie swój koncert
to ty nigdzie nie idziesz
masz być jeszcze bliżej
masz być tu, bo kocham cię trzy tysiące

chociaż nie raz przyjdzie nam zmoknąć
a przed nami tyle co stąd do toronto
nieraz będzie ciężko, nie boję się odkąd
mam wiosnę na wyłączność

- versuri hermes

versuri aleatorii